Facebook
    Pinterest
    Instagram
    Twitter
    YouTube
    Google+

Szlak Orlich Gniazd – pieszej wędrówki dzień I

Jasna Góra – zamek Olsztyn

Szlak Orlich Gniazd – pieszej wędrówki dzień I  (dystans 41 km)     Mapa   Zdjęcia   Prolog

1. Częstochowa

Plany na pierwszy dzień nie były zbyt ambitne, bo jedynie 24 km, czyli spacerek z Jasnej Góry do Zamku w Olsztynie. Tak na rozgrzewkę, na dobry początek tej mojej pieszej eskapady podbijającej Jurę… jednak rzeczywistość okazała się być okrutna…

Jasna Góra - Szlak Orlich Gniazd - pieszej wędrówki dzień I

Planując ten rajd umyślnie przedłużyłem Szlak Orlich Gniazd, który oryginalnie ma 166 km długości i przebiega od Krakowa do Częstochowy (lub w odwrotnym kierunku), nie wiedzieć czemu swój początek/koniec obiera nie na Jasnej Górze, lecz na Starym Rynku Częstochowskim. Tak więc, jak to w moim zwyczaju, wszystko robiąc inaczej niż większość, dodałem jasnogórski klasztor warowny do MOJEGO Szlaku Orlich Gniazd i to od niego zamierzałem zacząć moją jurajską przygodę. Dodatkowo długość zwiększyłem do 232 km, dodając kilka ciekawych, moim zdaniem, miejsc na Jurze godnych sfotografowania. Oczywiście liczyłem się z ewentualnością 20% wydłużenia całości dystansu z powodu fotograficznego deptania wokół zabytków. 

Mój przyjaciel Radek podwiózł mnie z dworca pod Jasną Górę, płacąc po drodze mandat za nieuwagę spowodowaną naszą rozgorączkowaną rozmową… Hmm zepsuta lokomotywa, mandat – czy to jakieś fatum?

Zaczęliśmy wspólne zwiedzanie klasztoru, zostawiając cały mój dobytek, z wyjątkiem aparatu, w aucie.
W aplikacjach mojego smartfona znalazła się bardzo przydatna Mapa Turystyczna, którą polecam wszystkim czynnie spędzającym czas. Zawiera ona szlaki, mapy, ale co dla mnie najważniejsze, nagrywa nasz ruch i pokazuje ze szczegółami dystans jaki przebyliśmy. Stąd też wiem, że po samej Jasnej Górze przeszedłem niemalże 6 km, a na Starym Rynku miałem już na liczniku prawie 13.

Strażnica Obronna - Szlak Orlich Gniazd - pieszej wędrówki dzień IKolejnym celem na dziś są ruiny strażnicy na mirowskim ostańcu, nad Wartą na peryferiach Częstochowy. Docieramy tam z Radkiem dość już zmęczeni, lecz widząc piękny, bielejący w zieleni ostaniec, dostajemy powera i wdrapujemy się na szczyt. Jestem mocno zawiedziony, gdyż ze strażnicy nie pozostało właściwie nic. Po prostu piękny, wapienny ostaniec, pierwszy na mojej drodze. Tutaj też było zaplanowane miejsce na pierwszy spacer Kryśki oraz pożegnanie z Radkiem.

W dalszą drogę wyruszam sam, z Kryśką w plecaku. U Radka zostawiłem wcześniej torbę z laptopem i kilkoma rezerwowymi drobiazgami, mamy spotkać się na szlaku za kilka dni. Tak oto Radek został moim wozem serwisowym.

  2. Góra Ossona, Rezerwat Zielona Góra, Góry Towarne

01 Góra Ossona - MŚ 01Opuszczam Częstochowę, kierując się na Górę Ossona. Czytałem o niej kilka ciekawostek, czyniących ją tajemniczą, trochę mroczną, więc przejście przez nią jest dodatkową atrakcją. Odkryłem pewną ciekawostkę, samotne schody, jakby pozostałość większej części zabudowań, jednak nie znalazłem nic więcej… 

Rezerwat Zielona Góra - MŚ 08Spacer przez rezerwat Zielona Góra był jednym z najprzyjemniejszych odcinków trasy tego dnia. Z jednej strony orzeźwiający półcień, z drugiej nieoceniona obecność Czarnej Wdowy (napój od Mistrza Dopingu). To połączenie z pięknymi widokami, Diabelskim Kowadłem wprawiało w niezapomniany nastój… Zdobyłem szczyt, więc pozwoliłem sobie nasycić się widokami. Ach! Miałem powiedzieć Wam o super wygodnych butach, które testowałem wcześniej trenując przed wędrówką… Nie miałem nigdy potrzeby ściągać ich z nóg, nawet po 30 kilometrach marszu, polecam i zachęcam do spróbowania – 5 palców!

Wychodząc z Rezerwatu skierowałem się na miejscowość Kusięta. Staruszek na rowerze wskazał mi bardzo ważny punkt na trasie, sklep spożywczy. Miałem zamiar podejść do tankowania. „Woda, czy piwo?” Być albo nie być, oto jest pytanie. Sprzedawczyni brakowało wiele do dobrego humoru, a ponieważ w takim towarzystwie nie spożywam napojów wyskokowych, zakupiłem wodę (jak dla zwierząt). Niedogodności szlaku to dla mnie fragmenty przejścia asfaltowymi drogami, niestety jest ich sporo. Z wielką przyjemnością zszedłem więc z drogi za Kusiętami, pokierowany drogowskazem na Góry Towarne. Bardzo dobry wybór, piękne widoki, odpoczynek na jednym ze szczytów, napotkane stado owiec na wypasie. I ten widok! Zamek Olsztyn w oddali! 

Góry Towarne - MŚ 14Góry Towarne - MŚ 12  Góry Towarne - MŚ 17

 

 

 

 

 

3. Zamek Olsztyn, zachód słońca, miła rozmowa, nawet dwie

Podczas któregoś z popasów dzwoni telefon:

– Dzień dobry panie Michale, tu Agnieszka. Ma pan u nas spać czwartej nocy, w Morsku…
– Tak…
– Wobec tego wieczorem, 4 czerwca organizujemy grilla, na którą Pan będzie? – rozległ się miły, aczkolwiek nieznoszący sprzeciwu głos.

Bo to było tak: podczas mojego marcowego informowania Jury o wędrówce, firma Noclegow.pl zaoferowała mi zapewnienie noclegów na trasie. Bardzo miła Sylwia, podjęła się trudnego wyzwania dostosowania czasu i miejsca moich noclegów i zorganizowania mojego spania. I tak się stało – prawie wszystkie noclegi miałem zorganizowane i opłacone przez Noclegowo.pl. Tak oto poznałem Agnieszkę i Zbyszka oraz ich przytulny dom w Morsku. Od tego czasu towarzyszył mi bardzo miły duszek mojej wyprawy. 

Panie Michale, gdzie śpi pan dzisiejszej nocy? – padło podczas dalszej rozmowy.
– Tego jeszcze nie wiem, jest to jedyny z nielicznych wieczorów, kiedy jeszcze nie wiem gdzie spać…
– Ale będzie Pan w Olsztynie? To ja dzwonię do Kaśki – ona już o Pana zadba…

 I tak oto poznałem panią Kasię i jej Pokoje Gościnne Pod Aniołami w Olsztynie, znajdujące się dokładnie na Szlaku, o świetnym standardzie i odległości 10 min od zamku Olsztyn a dodatkowo współpracujące z Barem Leśnym. Palce lizać!

Wieczorna sesja fotograficzna zamku była przyjemnością, pomimo przebytych 41!!! km. Sesja uwieńczona przyjemnym spotkaniem z panią Skarbnik Wspólnoty Gruntowej, zarządzającej Zamkiem Olsztyn, która była tak uprzejma i specjalnie dla mnie, po godzinach pracy, przyjechała do zamku i opowiadając mi różne ciekawostki oprowadziła mnie po zamkowej grocie, niedostępnej dla zwiedzających.

Dzień II — Zamek Olsztyn – Złoty Potok

Wszystkie dni wędrówki

 

Galerie 

Szlak Orlich Gniazd – pieszej wędrówki dzień I