Facebook
    Pinterest
    Instagram
    Twitter
    YouTube
    Google+

Szlak Orlich Gniazd – pieszej wędrówki dzień IX

Wola Kalinowska – Zamek Korzkiew

Szlak Orlich Gniazd – pieszej wędrówki dzień IX (dystans 17,5 km)   Mapa  Zdjęcia  Poprzedni dzień

1. Zamek w Ojcowie i Ojcowski Park Narodowy

Kaplica na wodzie - Szlak Orlich Gniazd - pieszej wędrówki dzień IXOjców - Szlak Orlich Gniazd - pieszej wędrówki dzień IXDziś pierwszy z trzech ostatnich, najkrótszych już dni wędrówki. Pomału mogę się zacząć wyluzowywać i myśleć o zwycięstwie.

Niedługa przechadzka z Woli Kalinowskiej do Ojcowa. Jest wcześnie, przed otwarciem zamku, więc idę do kaplicy na wodzie oraz połazić po Ojcowie. Po 9.00 mogę wejść na zamek, to drugi zamek podczas całej podróży, do którego nie wchodzę za darmo. Przypominam, że nie chodzi tu o oszczędzenie kilku złotych… gościnność? dołączenie się do szczytnego celu? docenienie?

Zamek Ojców - Szlak Orlich Gniazd - pieszej wędrówki dzień IX

Bardzo ciekawa, lecz wyczerpująca rozmowa z gadatliwym dorożkarzem z Ojcowa, od którego wiele się dowiedziałem. Tego co mnie interesowało i tego co interesowało tylko jego. Żegnałem się z nim z osiem razy, ale ciągle miał coś nowego do opowiedzenia, a że dorożkarzem jest od 93 roku ubiegłego wieku, to sporo miał do opowiedzenia. Otrzymałem nawet propozycję podwiezienia do Bramy Krakowskiej, lecz wytłumaczyłem, że ja od Częstochowy pieszo i nie mogę podjechać, nawet w tak cudownym towarzystwie. Teraz żałuję, że go nie sfotografowałem i jego ukochanej dorożki.

Spacer przez Ojców w kierunku miejscowości Prądnik Korzkiewski jest o wiele ciekawszy i urokliwszy niż sam zamek. Stare drewniane budynki, wąska uliczka wijąca się pomiędzy rzeką a grzbietami ograniczającymi dolinę Prądnika, to wszystko wprawia mnie w nastrój błogości i odprężenia. Mijając restaurację Pstrąg Ojcowski żałuję, że to nie pora popasu. Będąc w Ojcowie koniecznie trzeba wejść na Punkt widokowy na skałce Jonaszówka oraz dojść przynajmniej do Bramy Krakowskiej i Źródła Miłości.

Szlak Orlich Gniazd - pieszej wędrówki dzień IX

Piękna Dolina Prądnika doprowadza mnie do rozwidlenia w Prądniku Korzkiewskim i tu kieruję się na Grębynice, a z nich na Korzkiew.

2. Historia pewnego planowania

Z zamkiem w Korzkwi to całkiem odmienna historia. Na etapie planowania oraz informowania Orlich Gniazd o moim przedsięwzięciu, moje maile nie docierały do szefostwa Zamku. Nie chodzi tu o ignorowanie informacji, tylko pisałem na niewłaściwe adresy, niewłaściwych stron. W pewnym momencie nie miałem już ochoty po raz kolejny odzywać się do tych najbardziej opornych. Przecież moja eskapada nie musi zachwycać wszystkich, nie wszyscy muszą ją doceniać.

Już prawie odpuściłem i w Korzkwi byłbym turystą zwykłym, codziennym, anonimowym, takim nie w moim stylu, jednak pomógł mi przypadek.
Otóż odezwała się do mnie mailowo pani Skarbnik z Olsztyna, przepraszając, za tak długą zwłokę w odpowiedzi i zapraszając mnie serdecznie na zamek i do spotkania z nią. To pobudziło mnie do podsumowań planów wędrówki, z których wynikło, że do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi od dwóch tylko zamków na Szlaku Orlich Gniazd: Pieskowej Skały i właśnie Korzkwi. Zawziąłem się i po rozmowach telefonicznych dotarłem do włodarzy tych obiektów. W przypadku Zamku Korzkiew sytuacja wyglądała następująco: moje maile nie dochodziły do Zamku. Po rozmowie telefonicznej miałem namiar na panią kierownik zamku i już po chwili otrzymałem taką oto odpowiedź (oto fragmenty):

Zapraszamy 🙂 i życzymy powodzenia w realizacji przedsięwzięcia. 
Z przyjemnością udostępnimy pokój…

Mając na uwadze Jurajską gościnność z północnej części Szlaku Orlich Gniazd, bez zastanowienia przyjąłem treść maila jako zaproszenie w gościnę… dopiero potem, przemierzając Szlak, zacząłem się zastanawiać czy aby ten mail był ZAPROSZENIEM, czy tylko zaproszeniem…

3. Zamek Korzkiew

Wkraczam na dziedziniec zamku Korzkiew, wrażenie robią na mnie niespotykanie masywne drzwi wejściowe do hotelu. Uderza mnie misterne wnętrze holu i skryta za masą bibelotów niecodzienna recepcja. Wysublimowany smak rządzących zamkiem onieśmielił mnie… hahaha, i ja myślałem, że mam tu darmowy pobyt – sprawdziłem przecież wcześniej ceny w tym bardzo ekskluzywnym miejscu. No dobra, jeszcze nie wiem, czy po prostu zaszaleję, czy pójdę spać do bazy harcerskiej nieopodal. Nie zamierzam, choć w najmniejszym stopniu, psuć sobie tak wspaniałych przeżyć wędrówki.

Zamek Korzkiew - Szlak Orlich Gniazd - pieszej wędrówki dzień IXNa hasło wyważające dotychczas wszystkie jurajskie drzwi: „Michał Świderski”, pani w recepcji też wyraźnie się ucieszyła! i zaprowadziła mnie do MOJEGO pokoju. Wcześniejsze odczucia, te z holu, były bez porównania słabsze z tymi tu, w przepięknym, przytulnym, urządzonym z rozmachem wnętrzu. Każdy detal onieśmielał, a zarazem zapraszał do poznawania hotelu w Zamku Korzkiew! 

Dobra, zapłacę każdą cenę za noc tutaj!
Trudno, jeśli źle zrozumiałem zaproszenie do Korzkwi…
Niesamowitości, dla tych doznań warto!

Po zaspokojeniu pierwszych żądz fotograficznych w pokojach, zbiegam do holu, potem na dziedziniec, z dziedzińca do drugiego skrzydła, gdzie odbywają się większe imprezy, potem na drewniane krużganki. Jestem OCZAROWANY!

Schodząc z aparatem pełnym ujęć i głową rozmarzoną otaczającym mnie pięknem, spotykam panią kierownik, z którą zamieniam kilka zdań… utwierdzając się w pewności, że faktycznie jestem tu GOŚCIEM! Bezapelacyjnie i bez żadnych warunków jestem UGOSZCZONY gratis w takim ekskluzywnym miejscu!

4. Korzkiew, Januszowice i Zajazd Polesie

Hotel jest bardzo kameralny, na chwilę obecną posiada cztery czynne pokoje znajdujące się w odbudowanej części zamku, nie ma jeszcze restauracji, więc na popas ruszam do miejscowości obok, do Januszowic.

Szlak Orlich Gniazd - pieszej wędrówki dzień IXSzlak Orlich Gniazd - pieszej wędrówki dzień IXPora jest dość wczesna, więc nie muszę się spieszyć. Polecaną knajpą w odległości około kilometra od zamku, jest Zajazd Polesie, gdzie do wyśmienicie wysmażonego pstrąga napić się można dobrego czeskiego piwa. Tutaj również otrzymałem propozycję biznesową, od szefa, który widząc mój aparat zaoferował mi rabat za kilka fotek. W sumie dogadaliśmy się, pstrąg smakował mi jeszcze bardziej, choć tak tanich zdjęć jeszcze nie robiłem. 

Teraz w planie mam SPA w hotelu. Kawa, kąpiel, relaks. Potem jeszcze oblot Kryśką i dzień zakończony.Szlak Orlich Gniazd - pieszej wędrówki dzień IX

  

Dzień X — Zamek Korzkiew – Hostel Luneta Warszawska w Krakowie

Wszystkie dni wędrówki

Galerie 

Szlak Orlich Gniazd – pieszej wędrówki dzień IX