Facebook
    Pinterest
    Instagram
    Twitter
    YouTube
    Google+

Szlak Orlich Gniazd – pieszej wędrówki dzień VIII

Olkusz – Wola Kalinowska

Szlak Orlich Gniazd – pieszej wędrówki dzień VIII (dystans 32 km)  Mapa  Zdjęcia  Poprzedni dzień

Ósmy dzień wędrówki, zamkniętych pełne siedem dni. Jestem zdziwiony, że brak oznak zmęczenia, brak kontuzji, choć obawiałem się o mój kręgosłup i ewentualnie nogi, brak odcisków. Choć niosę pół plecaka plastrów, nie użyłem ich ani razu. Krótko śpię, budzę się w najpiękniejszej porze dnia, ogólna samoregulacja organizmu, wszystkie czynności fizjologiczne jak z zegarkiem w ręku. Pobudka i wymarsz, bo śniadanie najlepiej smakuje na szlaku.

1. Myśli

Droga - Szlak Orlich Gniazd - pieszej wędrówki dzień VIIINastawionemu na wędrowanie po szlaku, nie smakują spacery po mieście. Idę szybko, jakbym obraził się na Olkusz. Nie mam za co, naprawdę. Młodzieżowe schronisko wyśmienicie zdało egzamin, mogę polecać je z czystym sumieniem, zresztą wszystko co polecam, jest sprawdzone i tego godne. Wychodzę szybko z miasta, bo chcę poczuć szlak. Ten spokój, tę ciszę, tę magię wstającego dnia. Słońce i półcienie pośród mijanych drzew, na których nieustannie, machinalnie już, wypatruję czerwonej farby w białej otoczce. To potwierdzenie, że idę tam dokąd mam iść, to potwierdzenie, że każdy krok zbliża mnie do celu. Do tego pośredniego, jakim dziś jest zamek w Pieskowej Skale, ale i do tego ostatecznego, do końca wędrówki.

Dziś siedząc na tarasie i pisząc relację z mojego jurajskiego rajdu, chętnie wróciłbym do tych chwil, tych niesamowitych odczuć wolności i niezależności, jakie mi towarzyszyły na szlaku. Nie spieszyłbym się tak mocno, wycisnąłbym każdą minutę z każdej godziny… Wtedy, choć chłonąłem tę przyjemność z bycia, te chwile wolności i niezależności, miałem poczucie obowiązku i zadania do spełnienia… nie mogłem pozwolić sobie na zbyt długi przystanek, na dogłębne napawanie się miejscem. Musiałem iść i dojść. Ot życie.

2. Droga do Zamku

Tak więc z Olkusza idę do Olewina i tam dołączam do czerwonego szlaku. Pogoda, jak zwykle. Bajkowe chmury. Słońce. Lekki wietrzyk. Błękit nieba. Dochodzę do Sułoszowej. Sklepik. Sklepowa gada z sąsiadką, ja czekam. Smoleń z Laskowikiem by się nie powstydzili – SKLEP – Stój Kliencie Ewentualnie Poproś. Po dwóch minutach raczyła mnie zauważyć… poszła na zaplecze. A pić się chce… 

Po wszystkim ruszam dłuugą miejscowością, wzdłuż drogi w kierunku Pieskowej Skały. Te widoki kojarzą mi się z Chorwacją – domy przyklejone do skał, mało przestrzeni, tylko morza brak. Nie wiadomo kiedy Sułoszowa przechodzi w Pieskową Skałę i już widać zamek. W oddali, nad stawami, na skałach.

Droga - Szlak Orlich Gniazd - pieszej wędrówki dzień VIII

3. Pieskowa Skała

Gdy wchodziłem na dziedziniec zamku, miałem przed oczami scenę z filmu „Podróż za jeden uśmiech”, scenę na tym samym dziedzińcu. Poniekąd moja wędrówka jest taką podróżą za jeden uśmiech, nieustający, ciągły. 

Odwiedziłem panią kierownik zamku w jej pięknej zamkowej komnacie, otrzymałem bonus w postaci wpuszczenia mnie do ogrodu włoskiego, na co dzień niedostępnego dla zwiedzających, pospacerowałem po krużgankach, po dziedzińcu. Na koniec trafiłem na taras widokowy połączony z restauracją, gdzie zaplanowany był dłuższy odpoczynek. Tutaj też poznałem kilku nowych znajomych i przeprowadziłem kilka ciekawych pogawędek.

Szlak Orlich Gniazd - pieszej wędrówki dzień VIII

Czas pakować manatki i ruszać w kierunku Maczugi Herkulesa, następnie Zajazdu Wernyhory, obok którego jest wejście na punkt widokowy, z którego rozciąga się przepiękna ekspozycja na Maczugę i Zamek. Po kolacji u Wernyhory zmierzam do Woli Kalinowskiej, gdzie Noclegowo.pl zorganizowało mi spanie w Domu Wypoczynkowym Olivia.

 

Dzień IX — Zamek Pieskowa Skała – Zamek Korzkiew

Wszystkie dni wędrówki

Galerie 

Szlak Orlich Gniazd – pieszej wędrówki dzień VIII